Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.
 opracowania lektur, opracowania wierszy, motywy literackie, epoki literackie, streszczenia, problematyka, bohaterowie lektur, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy
LekcjaPolskiego.pl » Dwudziestolecie międzywojenne » Bolesław Leśmian » Ballada bezludna

Ballada bezludna

Leśmian w swoich utworach często przedstawia świat pierwotny, nieskażony przez człowieka i cywilizację, który zapełnia wyłącznie natura. Przykładem takiego wiersza może być Ballada bezludna, utworzona za pomocą rzadkiego w naszej literaturze szesnastozgłoskowca (o rymach parzystych). Pierwszą strofę rozpoczyna opis kwitnącej szmaragdowo łąki:

Niedostępna ludzkim oczom, że nikt po niej się nie błąka,
W swym bezpieczu szmaragdowym rozkwitała w bezmiar łąka,
Strumień skrzył się na zieleni nieustannie zmienną łatą,
A gwoździki spoza trawy wykrapiały wiśniato.
 
Mamy tu do czynienia z typowymi dla autora Napoju cienistego obrazami pełni. Łąka rozkwita w bezmiar (co sugeruje nieskończoność ukazanej rzeczywistości), strumień lśni migotliwym blaskiem, odbijającym się od otaczającej zieleni, goździki wyróżniają się pośród trawy wiśniowym kolorem. Miejsce to, choć pełne życia, którego uosobieniem jest natura, okazuje się jednak niedostępne ludzkim oczom i bezludne, o czym jeszcze będzie mowa.
 
Fonetyczne środki stylistyczne potęgują walory dźwiękowe tekstu:
 
A dech łąki wrzał od wrzawy, wrzał i żywcem w słońce dyszał.

 

Natężenie spółgłosek rz i ż, wzmocnione powtórzeniem, tworzy wrażenie szumów, szelestów i brzęczenia owadów, charakterystycznych dźwięków natury.
 
Jednakże nadal zagadką pozostają słowa:
 
I nie było tu nikogo, kto by widział, kto by słyszał.
 
Intryguje także trzykrotnie powtórzony refren:
 
Gdzież me piersi, Czerwcami gorące?
Czemuż nie ma ust moich na łące?
Rwać mi kwiaty rękami obiema!
Czemuż rąk mych tam na kwiatach nie ma?
 
Te pełne emocji słowa wypowiada wyraźnie ktoś inny niż osoba zabierająca głos w trzech kolejnych zwrotkach, ponieważ wyraża swoje oddalenie od łąki, tęsknotę za nią – a więc patrzy na świat z odmiennej perspektywy aniżeli podmiot liryczny.
 
1 2 3
Jak oceniasz przeczytane opracowanie? Wyraź swoją opinię!
Autor opracowania: Aleksandra Smusz

Polub stronę LekcjaPolskiego.pl na FaceBooku i polecaj ją znajomym!

Dodaj swoją opinię:

...ZWERBALIZOWANA MOJA INTUICJA - DOBRE !

30.07.2017 r., IP: 83.24.253.33 ADAMEK

Ekstra ale mogłoby byc wiecej

09.12.2016 r., IP: 188.146.88.206 Polonistka

Ekstra ale mogłoby byc wiecej

09.12.2016 r., IP: 188.146.88.206 Polonistka

bardzo dobra interpretacja.

31.01.2015 r., IP: 37.152.19.137 wojtekfun

Super! jak dla mnie całkiem sensowna interpretacja.

21.11.2014 r., IP: 178.235.214.193 Jola

LekcjaPolskiego.pl – opracowania lektur, opracowania wierszy, epoki literackie, streszczenia lektur, problematyka, bohaterowie, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy

Reklama | Kontakt | Polityka prywatności
Realizacja: Zdzislowicz.pl - Strony WWW