Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.
 opracowania lektur, opracowania wierszy, motywy literackie, epoki literackie, streszczenia, problematyka, bohaterowie lektur, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy
LekcjaPolskiego.pl » Renesans » Jan Kochanowski » Na lipę (Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie)

Na lipę (Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie)

Na lipę znaczy tyle co „o lipie”. Jan Kochanowski często rozpoczynał tytuły swoich utworów od przyimka „na”, np. Na dom w Czarnolesie, Na Konrata, Na nabożną, Na zdrowie.


 
Utwór ten jest rozbudowaną personifikacją tytułowego drzewa. Funkcjonuje ono tutaj jako podmiot liryczny, wyrażając przemyślenia i uczucia autora. Jak wiadomo, w Czarnolesie, w pobliżu domu autora Fraszek, znajdowały się rozłożyste lipy. Poeta lubił wypoczywać w ich cieniu. Tam również często pisał swoje wiersze. Stąd drzewo to można traktować jako symbol sztuki i poetyckiego natchnienia.
 
Podmiot liryczny, czyli lipa zwraca się do gościa i zachęca go, by ukrył się przed promieniami słonecznymi pod jej koroną:
 
Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie,
Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie.
 

Lipa wychwala swoje rozliczne zalety: jest w stanie ochronić człowieka przed najsilniej świecącym słońcem, przyciąga do siebie rozproszony w blasku dnia cień, chłodne powiewy wiatru oraz wdzięcznie śpiewające słowiki i szpaki:
 
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie,
Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,
Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.
 
Pszczoły robią miód z jej kwiatów, który urozmaica pożywienie ludzi:
 
Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły
Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.
 
1 2
Jak oceniasz przeczytane opracowanie? Wyraź swoją opinię!
Autor opracowania: Aleksandra Smusz

Polub stronę LekcjaPolskiego.pl na FaceBooku i polecaj ją znajomym!

Dodaj swoją opinię:

Niestety tak wspaniałe dzieła, dziś są już obiektem heheszek, bo czasy się zmieniły a tego typu luksusy.. ludzie wolą przeżywać inaczej.. Gościu, siądź w mym dżakuzi, a odpocznij sobie, nie dojdzie Cię tu korporacja, przyrzekam ja Tobie, choć się tam zeźlą i dodatki ukrócą.. tu bąble pod łono, miło bałamucą... edukacja wymaga zmian, a żeby wrócić do LIPY - to przymusowo 8 godzin w tygodniu praktycznej ekologii z sadzeniem zbieraniem i tworzeniem ogrodów na tych jakże cudnych blokowiskach... To se ne wrati.. a z drugiej strony od nas zalezy - kiedy dojrzejemy - by szanować zieleń, przestać kosić trawę i zasklepiać ziemię betonami. Prowadzi to tylko do faktu, że nie dojrzymy tu ani ptaszka, ani tego wiatru, ani... lipy.

20.11.2015 r., IP: 95.48.172.34 S smakiziemi@tlen.pl

LekcjaPolskiego.pl – opracowania lektur, opracowania wierszy, epoki literackie, streszczenia lektur, problematyka, bohaterowie, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy

Reklama | Kontakt | Polityka prywatności
Realizacja: Zdzislowicz.pl - Strony WWW