Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.
 opracowania lektur, opracowania wierszy, motywy literackie, epoki literackie, streszczenia, problematyka, bohaterowie lektur, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy
LekcjaPolskiego.pl » Renesans » Jan Kochanowski » Pieśń IX z Ksiąg pierwszych - Chcemy być sobie radzi

Pieśń IX z Ksiąg pierwszych - Chcemy być sobie radzi

Pieśń IX z Ksiąg pierwszych, tytułowana od początkowych słów Chcemy być sobie radzi, ma charakter filozoficzno-refleksyjny. Składa się z dziesięciu czterowersowych strof o rymach parzystych (aabb), w których dwa początkowe wersy mają po siedem, a dwa kolejne po trzynaście sylab.

Przedziały składniowe przeważnie pokrywają się z ich granicami. Takie ukształtowanie formalne tworzy spokojny rytm pieśni. Język utworu cechuje prostota sprzyjająca komunikatywności przekazu. Poeta scala tu światopogląd epikureizmu i stoicyzmu. Przedstawiciele pierwszej szkoły uważali, że człowiek powinien korzystać z życia, drugiej zaś przekonywali, że trzeba zachowywać równowagę duchową. 

 
W niniejszym wierszu mamy do czynienia z liryką bezpośrednią. Podmiot liryczny ujawnia się zarówno w pierwszej osobie liczby mnogiej (chcemy), jak i pojedynczej (np. chwalę, spuszczę, nie wiem). W ten sposób dowodzi swojej łączności z ludźmi, ale także zaznacza własną odrębność. Przemawia z pozycji autorytetu, znawcy życia.
 

Pierwsza strofa jest wyrazem Horacjańskiego hasła carpe diem, czyli „chwytaj dzień” – bierz z niego jak najwięcej. Osoba mówiąca zachęca czytelników do cieszenia się życiem i biesiadowania:
 
Chcemy być sobie radzi.
Rozkaż, panie, czeladzi,
Niechaj na stół dobrego wina przynaszają,
A przy tym w złote gęśle albo w lutnią grają.
 
Zabawę w towarzystwie przyjaciół powinny urozmaicać dobre wino i muzyka. Mowa tutaj, rzecz jasna, o rozrywkach z umiarem, praktykowanych zgodnie z horacjańską zasadą „złotego środka”, a nie o hedonistycznym podejściu do życia.
 
„Ja” liryczne uczy czytelników, że należy radować się dniem dzisiejszym, ponieważ nie wiadomo, co przyniesie przyszłość – kiedy indziej możemy nie doświadczyć tego, co jest dostępne tu i teraz:
 
Kto tak mądry, że zgadnie,
Co nań jutro przypadnie?
Sam Bóg wie przyszłe rzeczy, a śmieje sie z nieba,
Kiedy sie człowiek troszcze więcej niżli trzeba.
 
 
Tylko Stwórca posiada wiedzę dotyczącą jutra, dlatego trzeba żyć teraźniejszością, a nie odległym czasem, którego jeszcze nie ma. Nawet najmądrzejszy człowiek nie przewidzi przyszłości – przekonanie to wyraża pytanie retoryczne.
 
1 2 3
Jak oceniasz przeczytane opracowanie? Wyraź swoją opinię!
Autor opracowania: Aleksandra Smusz

Polub stronę LekcjaPolskiego.pl na FaceBooku i polecaj ją znajomym!

Dodaj swoją opinię:

Nie dodano jeszcze opinii. Czekamy na Twój głos!

LekcjaPolskiego.pl – opracowania lektur, opracowania wierszy, epoki literackie, streszczenia lektur, problematyka, bohaterowie, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy

Reklama | Kontakt | Polityka prywatności
Realizacja: Zdzislowicz.pl - Strony WWW