Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
 opracowania lektur, opracowania wierszy, motywy literackie, epoki literackie, streszczenia, problematyka, bohaterowie lektur, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy
LekcjaPolskiego.pl » Współczesność » Krzysztof Kamil Baczyński » Z głową na karabinie
Krzysztof Kamil Baczyński

Z głową na karabinie

Wiersz nacechowany jest nieparzystymi rymami żeńskimi, opartymi na zgodności samogłosek (asonanse). Przyspiesza to rytm monologu lirycznego.  

 

Obecna w utworze ciemność to synonim zagrożenia, koszmaru wojny. Bohater liryczny wiersza jest przedstawicielem pokolenia Kolumbów, ludzi urodzonych w latach 20. ubiegłego wieku, dorastających w czasie drugiej wojny światowej i biorący udział w działaniach konspiracyjnych. Choć przemawia w pierwszej osobie liczby pojedynczej, jest rzecznikiem całej swojej generacji.

 

Bohater wiersza znajduje się w kręgu, z którego nie można się wydostać. Metafora ta wskazuje na osaczenie człowieka przez wojenną rzeczywistość. Ukazany obraz podlega gradacji, stopniowaniu emocji i napięcia (krąg: drży, gra, zaciska się, świszcze, tnie przy ustach, rozcina światło).

 

W utworze znajduje się także druga rzeczywistość – inna, bliska „ja” lirycznemu wizja piękna i dobra, życia pełnego radości. Każdorazowo jest ona zestawiana z kręgiem przy pomocy spójnika a. Zostaje on użyty w tym celu aż pięciokrotnie. Najczęściej pojawia się wraz z partykułą przecież, dowodzącą bezsilności osoby mówiącej.

 

Świat w utworze jest przedstawiony zatem w dwóch wymiarach. Podobnie rzecz ma się z bohaterem lirycznym wiersza: z jednej strony żyje on w przerażającej, wojennej codzienności, z drugiej zaś pamięta o szczęśliwych chwilach nieodległych czasów. Rozczarowany tą szybką i bolesną zmianą, otwarcie wyznaje:

 

A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,

 wyhuśtała mnie chmur kołyska.  

 

Rzeźba to znak procesu stwarzania samego siebie. Pełen goryczy Baczyński wyznaje, że przywykł do beztroskiego życia i świadom jest swojej tragedii. Wolność, szczęście i pragnienie zrealizowania marzeń dzieciństwa przeciwstawia epoce ograniczeń i zła:

 

A mnie przecież wody szerokie

na dźwigarach swych niosły ptaki

 bzu dzikiego; bujne obłoki

 były dla mnie jak uśmiech matki.

(…) a mnie przecież tak jak innym

 ziemia rosła tęga – nie pusta.

 

1 2
Jak oceniasz przeczytane opracowanie? Wyraź swoją opinię!
Autor opracowania: Aleksandra Smusz

Polub stronę LekcjaPolskiego.pl na FaceBooku i polecaj ją znajomym!

Dodaj swoją opinię:

Pomocne. Dzięki, Olu :)

12.09.2013 r., IP: 83.7.53.142 Naxie

LekcjaPolskiego.pl – opracowania lektur, opracowania wierszy, epoki literackie, streszczenia lektur, problematyka, bohaterowie, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy

Reklama | Kontakt
Realizacja: Zdzislowicz.pl - Strony WWW