Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.
 opracowania lektur, opracowania wierszy, motywy literackie, epoki literackie, streszczenia, problematyka, bohaterowie lektur, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy
LekcjaPolskiego.pl » Renesans » Mikołaj Sęp Szarzyński » Pieśń IX. Iż próżne człowiecze staranie bez Bożej pomocy

Pieśń IX. Iż próżne człowiecze staranie bez Bożej pomocy

 
W Pieśni IX, ostatnim utworze cyklu, podmiot liryczny rozpoczyna swoją wypowiedź od wyrażenia następującego przekonania: człowiek, który posiada rozum, powinien postępować zgodnie z chrześcijańską prawowiernością, czerpiąc siłę do działania z modlitwy.
 

 
„Wedle rozumu” oznacza tutaj tyle co „wedle praw Bożych” (podobnie jak w Pieśni II). Konstatacja ta łączy marynistyczną alegorię ludzkiego życia z filozofią stoików[1]. Bohater Rytmów chce, by jego „barka” dopłynęła do celu zgodnego z oczekiwaniami Stwórcy:
 
Mając umysł stateczny czynić, co należy,
Niech moja łódź, gdzie pędzi wola boża, bieży
I przy brzegu, który mi Bóg naznaczył, stanie,
Jeśli nie jest bezportne ludzkie żeglowanie.

 

 

Ostatnie zdanie pierwszej strofy – „Jeśli nie jest bezportne ludzkie żeglowanie” – wskazuje na trudne do zrozumienia dla człowieka aspekty ludzkiego życia, a kto wie, czy nie mowa tu o wątpliwościach związanych z jego przeznaczeniem…
 
Jakkolwiek „stateczny umysł” powinien pomóc człowiekowi w wyznaczeniu prawidłowego kursu, nie można opierać się wyłącznie na samym sobie. Przeświadczenie o konieczności poszukiwania pomocy w Stwórcy Dariusz Śnieżko ilustruje przekonującymi metaforami:
 
[…] potrzeba przychylnego wiatru, którym może być jedynie wola Boża, ta, która jakby wydymając żagle, „pędzi” nawę ludzkiego żywota we właściwym kierunku. Zatem jeśli ludzkie żeglowanie nie ma być wiecznym błąkaniem się, nie ma być – w tym sensie „bezportnym”, musi być ukierunkowane ożywczą bryzą Bożej łaski. Można to powiedzieć i tak: wszelkie ludzkie żeglowanie jest w istocie rzeczy beznadziejnym dryfowaniem[2].

 
Sępowy bohater wyraża akceptację odejścia ze świata w momencie, w którym wezwie go Bóg. Tak ujmuje nadzieję na to, że kierunek jego dążeń jest właściwy i  nie skazuje go na wieczną tułaczkę. Jednocześnie niepokoją go ułudy doczesnego życia, nieustannie czyhające na to, by zawładnąć człowiekiem – „błąd”, „kłopoty”, „marności”.
 
1 2 3 4
Jak oceniasz przeczytane opracowanie? Wyraź swoją opinię!
Autor opracowania: Aleksandra Smusz

Polub stronę LekcjaPolskiego.pl na FaceBooku i polecaj ją znajomym!

Dodaj swoją opinię:

Nie dodano jeszcze opinii. Czekamy na Twój głos!

LekcjaPolskiego.pl – opracowania lektur, opracowania wierszy, epoki literackie, streszczenia lektur, problematyka, bohaterowie, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy

Reklama | Kontakt | Polityka prywatności
Realizacja: Zdzislowicz.pl - Strony WWW