Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.
 opracowania lektur, opracowania wierszy, motywy literackie, epoki literackie, streszczenia, problematyka, bohaterowie lektur, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy
LekcjaPolskiego.pl » Renesans » Mikołaj Sęp Szarzyński » Sonet II. Na one słowa Jopowe

Sonet II. Na one słowa Jopowe

 Podtytuł Sonetu II wskazuje na to, że jest to utwór „na one słowa Jopowe”, pełni więc funkcję komentarza do biblijnej Księgi Hioba. I tak pierwsza strofa wiersza przynosi wyraźną parafrazę jej fragmentu[1], przedstawiającą w sposób niezwykle skondensowany ważkie treści.


Utwór rozpoczyna przejmujące stwierdzenie: człowiek, któremu już same okoliczności poczęcia i charakter narodzin odbierają prawo do wysokiego powołania, żyje krótko, funkcjonując w świecie sprzecznych wartości, w końcu zaś umiera w samotności i poczuciu beznadziei:


          Z wstydem poczęty człowiek, urodzony

Z boleścią, krótko tu na świecie żywie,

I to odmiennie, nędznie, bojaźliwie

          Ginie, od słońca jak cień opuszczony.

 

 

Jakże odmienna jest ta myśl od humanistycznych wyobrażeń o wysokiej wartości i możliwościach człowieka! A przynosi ona przecież krótką biografię każdego z nas! Człowiek żyje „odmiennie, nędznie, bojaźliwie” – to śmiałe spiętrzenie epitetów podkreśla dramatyzm naszego położenia i przypomina słynną autocharakterystykę bohatera lirycznego Sępa, który jest „wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie”. Istota ludzka zostaje tutaj przedstawiona niemalże jako cień stworzenia. Żyje podtrzymywana przez Boską jasność – jedyny wymiar, w jakim egzystuje, to istnienie wobec Stwórcy.  Jej życie jest całkowicie uzależnione od porządku ciał niebieskich (podobną wykładnię ludzkiego losu przedstawia już Sonet I). Metafora ta może być nie tylko nawiązaniem do tradycji biblijnej, gdyż bliska jest także filozofii Platona, wedle której byt to emanacja światła płynącego od bóstwa, cień idei[2].

 

Człowiek „ginie jak cień opuszczony” – oczywiście opuszczony przez słońce. Dariusz Śnieżko odnajduje w tym stwierdzeniu wizję ludzkiego życia, które nie trwa dłużej niż zaledwie jeden dzień[3]. Nasz czas wyczerpuje się zatem wraz z zachodem słońca, nieuchronnie podążającego poza horyzont.

 

1 2 3 4 5 6
Jak oceniasz przeczytane opracowanie? Wyraź swoją opinię!
Autor opracowania: Aleksandra Smusz

Polub stronę LekcjaPolskiego.pl na FaceBooku i polecaj ją znajomym!

Dodaj swoją opinię:

Nie dodano jeszcze opinii. Czekamy na Twój głos!

LekcjaPolskiego.pl – opracowania lektur, opracowania wierszy, epoki literackie, streszczenia lektur, problematyka, bohaterowie, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy

Reklama | Kontakt | Polityka prywatności
Realizacja: Zdzislowicz.pl - Strony WWW