opracowania lektur, opracowania wierszy, motywy literackie, epoki literackie, streszczenia, problematyka, bohaterowie lektur, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy

Historia interpretacja

Wiersz ten ma charakter historiozoficzny. Poeta snuje rozważania na temat biegu dziejów i próbuje ustalić rządzące nimi prawidłowości.

W wyrażonych w utworze refleksjach można wyróżnić dwie płaszczyzny: pierwsza przywołuje obrazy dawnych bitew (początkowa zwrotka), a druga refleksje poety zadumanego nad historią (dwie pozostałe strofy).

Podmiot liryczny, posługując się używanym przed wiekami słownictwem, rozpoczyna swoje rozważania od przywołania obrazu walk z zamierzchłych czasów. Świadczą o tym wyrazy, nazywające nieużywane od lat militaria jak arkebuzy, kanonier, rapiery, kity u czaka. Wizje te sprawiają wrażenie ciągłości i wzajemnego przenikania się. Poeta umieszcza je w czasie teraźniejszym:

Arkebuzy dymiące jeszcze widzę,

jakby to wczoraj u głowic lont spłonął

i kanonier jeszcze rękę trzymał,

gdzie dziś wyrasta liść zielony.

W błękicie powietrza jeszcze te miejsca puste,

gdzie brak dłoni i rapierów śpiewu,

gdzie teraz dzbany wrzące jak usta

pełne, kipiące od gniewu.

Następnie prezentuje obraz rozstań żołnierzy z dziewczętami:

(…) pożegnania wiotkie jak motyl świtu

i rzęs trzepot, śpiew ptaka,

pożegnalnego ptaka w ogrodzie.

Brak w nich jednak dramatyzmu, stają się pożegnaniami wiotkimi, którym towarzyszy trzepot rzęs i śpiew ptaka – jak u ludzi nieświadomych czekającego ich losu. Mimo to podmiot liryczny podkreśla rzeczywisty tragizm pokolenia powstańców:

Nie to, że marzyć, bo marzyć krew,

to krew ta sama spod kity czy hełmu.

Zakończenie tej niejednorodnej pod względem nastroju strofy przynosi wizję grozy wojny – aktualnej niegdyś i obecnie:

Czas tylko tak warczy jak lew

przeciągając obłoków wełną.

W drugiej zwrotce „ja” liryczne odtwarza pożegnanie żołnierza z najbliższymi. Nie jest jednak ono tak wiotkie jak poprzednie – staje się naznaczone bólem matki i płaczem kochanki. Uwzględnia perspektywę śmierci i czynienia zła, którego nie można usprawiedliwiać:

Płacz, matko, kochanko, przebacz,

bo nie anioł, nie anioł prowadzi.

Podmiot liryczny w bezpośrednim zwrocie do bliskich mu osób przewiduje tragiczny finał losów swojej generacji, pokolenia Kolumbów, ludzi urodzonych w latach 20. ubiegłego wieku, dorastających w czasie drugiej wojny światowej i stawiających czoła okupacyjnej rzeczywistości.

Poeta odsłania przerażającą wizję zapomnianego cmentarza i odgarnianie liści z grobów:

Wy te same drżące u nieba,

wy te same róże sadzić jak głos

na grobach przyjdziecie i dłonią

odgarniecie wspomnienia i liście, jak włos

siwiejący na płytach płaskich.

Obraz ten ma charakter katastroficzny. Eksponuje tragizm pokolenia Kolumbów, które skazane jest nie tylko na śmierć, ale także na zapomnienie.

Podobny motyw pojawia się w następnych wersach:

Idą, idą pochody, dokąd idą,

których prowadzi jak wygnańców łaski

ląd krążący po niebie. A może

niebo po lądzie dmące piaskiem

tak kształt ich zasypuje. Jak noże

giną w chleb pogrążone – tak oni

z wolna spływają. Piach ich pokrywa.

Podmiot liryczny widzi nie kończące się pochody wygnańców. Skazane są one na zagładę – zasypanie piaskiem, powolne spływanie.

Ukazane przez poetę przestrzenie nie są przypisane do konkretnego miejsca ani czasu. Jego wizja zyskuje wymiar uniwersalny. Na dzieje świata od początku jego istnienia składały się nieustannie trwające wojny. Wszyscy, którzy w nich zginęli, tworzą apokaliptyczną wizję historii ludzkości.

W wierszu trzykrotnie powtarza się słowo jeszcze:

Arkebuzy dymiące jeszcze widzę (…)

kanonier jeszcze rękę trzymał (…)

Jeszcze słychać śpiew i rżenie koni.

Wskazuje to na trwanie brutalnej rzeczywistości, która zawsze wymagała i będzie wymagać ofiar.

Podmiot liryczny eksponuje bezsilność człowieka wobec mechanizmów niosących zagładę. Wskazuje na to, że opowiedzenie się po którejkolwiek ze stron konfliktu prowadzi donikąd, ponieważ nie można usprawiedliwiać zła. Biorący udział w wojnie naznaczeni są piętnem tragizmu. Tak też dzieje się w przypadku współczesnego poecie pokolenia Kolumbów. Śmierć tych, którzy polegną, nie będzie bohaterska, ponieważ stanowi konsekwencję udziału w wojnie, zgodnie z której regułami złem odpłaca się za zło. W takiej sytuacji pozostaje jedynie przyjąć wyzwanie rzucone przez historię, pogodzić się z rzeczywistością i wierzyć, że los człowieka jest elementem wyższego porządku dziejów.

Autor opracowania: Aleksandra Smusz
Dodaj swoją opinię:

Nie dodano jeszcze opinii. Czekamy na Twój głos!

LekcjaPolskiego.pl – opracowania lektur, opracowania wierszy, epoki literackie, streszczenia lektur, problematyka, bohaterowie, wypracowania, analizy i interpretacje wierszy

Kontakt | Polityka prywatności