Exegi monumentum – Wybudowałem pomnik… – interpretacja

Omawiana oda zainspirowała wielu poetów z różnych epok i krajów. Nawiązał do niej m.in. Jan Kochanowski w Pieśni XXIV (rozpoczynającej się od słów Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony), którą uważa się za swobodną przeróbkę utworu Horacego. Ponadto Exegi monumentum zapoczątkowały całą falę testamentów poetyckich (np. Testament mój Juliusza Słowackiego, Klaskaniem mając obrzękłe prawice Cypriana Kamila Norwida czy Nagrobek Wisławy Szymborskiej).

Dzięki Horacemu porównywanie poetyckiego aktu tworzenia do wznoszenia niezniszczalnego gmachu stało się tak znane, że zaczęło powszechnie funkcjonować w literaturze różnych epok i krajów jako topos exegi monumentum.  Legendą obrosło także zdanie nie wszystek umrę (w języku łacińskim non omnis moriar), które zaczęło funkcjonować jako samodzielny cytat i stało się mottem wielu twórców.

Można się zastanawiać, czy utwór chwalący własny geniusz nie jest przejawem megalomanii Horacego. Otóż warto wiedzieć, że w starożytności szczególnie ceniono artystów. Wysławianie własnych dzieł, prezentowanie swoich umiejętności nie tylko nie było czymś niewłaściwym – należało wręcz do dobrego tonu. Poeta nie złamał zatem reguł obowiązujących w jego czasach. Otwarcie opowiedział o tym, jak bardzo docenia swą twórczość i – mimo upływu dwóch tysięcy lat! – trudno się z nim nie zgodzić. Jego poezja nadal świeci triumfy, a on jest wspominany jako wybitny poeta i prekursor rzymskiej liryki.

Dodaj komentarz