Tren XIX albo sen – interpretacja

Ostatni tren z cyklu, zatytułowany Tren XIX albo sen, przynosi obszerną relację ze snu, w którym podmiotowi mówiącemu, poecie cierpiącemu po śmierci córki, ukazuje się jego zmarła matka z Urszulką na ręku. Bohater liryczny, Jan z Czarnolasu, z powodu rozpaczy długo nie mógł zasnąć i był bardzo udręczony i przemęczony swoim cierpieniem:

Tren X (Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi sie podziała?) – interpretacja

Tren X składa się z serii pytań retorycznych, które podmiot liryczny, poeta, Jan Kochanowski, kieruje do swojej zmarłej córki Urszuli. Apostrofa do nieżyjącej dziewczynki jest jednocześnie krzykiem rozpaczy ojca i wprowadza czytelnika w problematykę utworu – eschatologię, w więc pytania o życie pozagrobowe:

Tren VIII (Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim) – interpretacja

Tren VIII to kolejny wiersz stychiczny (bez podziału na strofy), skupiający się głównie wokół tematu dotkliwej nieobecności niedawno zmarłego dziecka, Urszuli, córki poety. Utwór tworzy trzynastozgłoskowiec ze średniówką po siódmej sylabie (7+6). Występują w nim rymy żeńskie, dokładne, o układzie aabbcc (parzyste). Elementy te budują melodię utworu.

Tren IV (Zgwałciłaś, niepobożna śmierci, oczy moje) – interpretacja

Tren IV rozpoczyna się sugestywną w swojej wymowie apostrofą, skierowaną do uosobionej śmierci. Wypowiada ją rozgoryczony ojciec, cierpiący ojciec po stracie ukochanej córki, Urszuli. Należy zwrócić uwagę na to, że poeta nie koncentruje się wyłącznie na swoim bólu, lecz podkreśla, że tragedia dotknęła oboje rodziców: