Tren X (Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi sie podziała?) – interpretacja

Tren X składa się z serii pytań retorycznych, które podmiot liryczny, poeta, Jan Kochanowski, kieruje do swojej zmarłej córki Urszuli. Apostrofa do nieżyjącej dziewczynki jest jednocześnie krzykiem rozpaczy ojca i wprowadza czytelnika w problematykę utworu – eschatologię, w więc pytania o życie pozagrobowe:

Inspiracje twórcze Mikołaja Sępa Szarzyńskiego i wpływ spuścizny Jana Kochanowskiego

Mikołaj Sęp Szarzyński żył współcześnie z Janem Kochanowskim: młodszy od niego o dwadzieścia lat, zmarł jednak trzy lata przed nim. Autor Rytmów niezwykle często porównywany jest z czarnoleskim poetą – to zestawienie nasunęło się już w 1584 r. Paprockiemu, a w 1627 r. Starowolskiemu. 

Tren XIX albo sen – interpretacja

Ostatni tren z cyklu, zatytułowany Tren XIX albo sen, przynosi obszerną relację ze snu, w którym podmiotowi mówiącemu, poecie cierpiącemu po śmierci córki, ukazuje się jego zmarła matka z Urszulką na ręku. Bohater liryczny, Jan z Czarnolasu, z powodu rozpaczy długo nie mógł zasnąć i był bardzo udręczony i przemęczony swoim cierpieniem: