Jak na po­stę­po­wa­nie czło­wie­ka wpły­wa jego wy­obra­że­nie o ota­cza­ją­cej go rze­czy­wi­sto­ści? Roz­waż pro­blem i uza­sad­nij swo­je zda­nie, od­wo­łu­jąc się do frag­men­tu Pana Tadeusza Adama Mickiewicza, ca­łe­go utwo­ru oraz do wy­bra­ne­go tek­stu kul­tu­ry.

Każdy człowiek posiada zbiór przekonań i wartości, które budują jego światopogląd. Nie musi on dotyczyć wszystkich dziedzin życia, jednak zwykle na podstawie swoich doświadczeń wyrabia sobie zdanie na temat pewnych zjawisk, zachowań czy grup społecznych.

Czym dla czło­wie­ka może być wol­ność? Roz­waż pro­blem i uza­sad­nij swo­je zda­nie, od­wo­łu­jąc się do frag­men­tu Dziadów cz. III, całego dramatu Adama Mickiewicza oraz wy­bra­ne­go tek­stu kul­tu­ry

Wolność to wartość, z której ludzie zdają sobie sprawę dopiero w momencie, gdy jej zabraknie. Po jej utracie wielu artystów tworzy dzieła ku pokrzepieniu serc towarzyszy niedoli, swoich rodaków. Pisali je także artyści urodzeni już pod zaborami, nieznający życia w wolnym kraju

Grób Potockiej – interpretacja

„Grób Potockiej” to ósmy sonet z cyklu sonetów krymskich. Inspiracją do jego powstania była wizyta poety w mieście Bakczysaraj i znajdującym się tam pałacu chanów krymskich. Wzniesiona w tych okolicach mogiła według legend należy do Marii Potockiej – porwanej przez chana Polki, która była jego wielką miłością. Odnosząc się do jej losu, poeta wyraził refleksje na temat samotności i tęsknoty za ojczyzną.  

Rybka – interpretacja ballady

„Rybka” to ballada Adama Mickiewicza wydana w 1822 w zbiorze „Ballady i romanse”. Zawiera ona charakterystyczne dla romantyzmu motywy takie jak: nieszczęśliwa miłość, postacie fantastyczne i odniesienia do kultury ludowej. Ballada Mickiewicza jest historią dziewczyny, która opuszczona przez ukochanego z rozpaczy rzuca się do jeziora i zmienia w rybę. 

Dobranoc – interpretacja

„Dobranoc” to utwór Adama Mickiewicza o tematyce miłosnej. To zwrot mężczyzny do ukochanej, z którą, wbrew własnej woli, rozstaje się na czas nocy. Utwór należy do cyklu sonetów odeskich, który składa się z dwudziestu dwóch erotyków powstałych w latach 1825-1826, czyli podczas wygnania poety. 

Droga nad przepaścią w Czufut-Kale – interpretacja

„Droga nad przepaścią w Czufut-Kale” to piętnasty utwór pochodzący z cyklu „Sonety krymskie” autorstwa romantycznego poety Adama Mickiewicza. Cykl ten powstawał w latach 1825-1826, a inspiracją do jego stworzenia była podróż poety na Półwysep Krymski. Wiersz przedstawia rozmowę Mirzy i Pielgrzyma, którzy przemieszczają się nad tajemniczą przepaścią. 

Napisz opowiadanie o przygodzie, którą przeżył ktoś, kto przeniósł się do świata przedstawionego ukazanego w Panu Tadeuszu. Wypracowanie powinno dowodzić, że bardzo dobrze znasz lekturę

Zimna skała, dotyk jej zawsze przynosi na myśl starą mogiłę. Kamień, choć dawniej nazywany był kośćmi Matki Ziemi, przez ludzi kojarzony jest ze śmiercią. Być może to jego brak poruszenia i lodowata aura łączona jest z widokiem stężałego trupa. Kamień jednak nie jest martwy, wręcz przeciwnie. Przez wieki tkwi w jednym miejscu, nieporuszony. Czy to jednak oznacza brak życia, czy może jego inną formę? Góry wypiętrzają się przecież przez miliony lat, rosną i więdną niczym wszystko inne. Kamień żyje po prostu własnym życiem, inaczej zatopionym w czasie. Łączy nim przez to przyszłość, przeszłość i teraźniejszość. Nie bez kozery najstarsze z ludów budowały z niego monolityczne portale. Co widziały przez te okna, kamienie szepczące historie eonów? Teraz już to wiem.

Wehikuł czasu przeniósł Cię do Soplicowa. Zosia i Tadeusz chcieli Ci pokazać ruiny zamku Horeszków. Gdy tam dotarliście… Napisz o przygodzie, która Was spotkała. W pracy wykaż się znajomością lektury Pan Tadeusz

Technologia na pewnym etapie rozwoju zawsze zaczyna przypominać magię. Szczególnie jeżeli obserwująca ją osoba nie ma bladego pojęcia, co właściwie widzi. Powstało na ten temat wiele spekulacji, a samo słowo „magia” jest już dosyć znaczące. Pochodzi przecież od starobabilońkiego „Mag” – czyli kapłana z samego szczytu świątyni, osobę obdarzoną tajemną wiedzą. Zawsze, gdy o tym myślę mam przed oczyma tych szalonych bohaterów-uczonych z XIX wiecznych powieści angielskich. Ludzi wierzących w istnienie eteru, dla których nauka była przygodą i sztuką zarazem. Przedziwnych jegomości w moglach, którzy przekręcając wajchę, budzili do życia pozszywane ze sobą potwory albo tworzyli cuda techniki w piwnicy starych posiadłości swoich rodów. Jest tak, ponieważ chyba sam do nich troszeczkę należę.